Przegląd nowości

Muzodramy razy dwa

Opublikowano: środa, 18, wrzesień 2024 19:54

Opierały się one na maestrii wykonawców, którzy swój warsztat sceniczny opanowali do perfekcji. W charakterze i treści różniły się między sobą, ale sprawnością aktorsko-muzyczną wybijały się daleko ponad estradową przeciętność. Fizyczne podobieństwo do znanych gwiazd naszego kulturalnego Universum oczywiście pomagało w ukierunkowaniu naszej wyobraźni, ale nie po to, by owe kreacje uznać za kopiowanie kogoś czy naśladowanie.

 

Muzodramy 1

 

Tak więc Lena Witkowska czarująca w spektaklu Nasza racja w reżyserii Adama Ziajskiego nawet nie wypierała się wizualnego i charakterologicznego powinowactwa z Lizą Minnelli, zaś Wojan Trocki w koncercie, a właściwie muzodramie Trzecia godzina gratis jedynie zewnętrznie przypominał popularnego antreprenera muzycznego Andre Rieu, co nie miało bezpośredniego związku z proponowanym koncertem zawierającym się zresztą w zupełnie innej stylistyce.

 

Muzodramy 2

 

Oboje artyści mogą imponować rozległością swoich kompetencji aktorskich i pozateatralnych, gdyż Lenie można pozazdrościć różnorakich przygotowań – jest aktorką, wokalistką, artystką intermedialną po Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, kulturoznawstwie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Akademii Praktyk Teatralnych Gardzienice, Trojan zaś dał się już poznać zarówno w teatrze, filmie (Zygmunt Luksemburski w Koronie królów), na festiwalach piosenki jako utalentowany, charyzmatyczny artysta z nieprzeciętną wyobraźnią i wrażliwością. Tak się złożyło, że ich występy na festiwalu OFF Rzeszów przypadły jeden po drugim tego samego dnia, co tylko przepełniło rezerwuar naszych doznań, jak najbardziej pozytywnych. 


Jeden i drugi muzodram niósł ze sobą społeczno-obyczajowe przesłanie, jeden i drugi wybrał dla siebie atrakcyjną i pojemną formę. Nasza racja została rozpisana na szkielecie kabaretu lat 20. łączącego nastroje panujące między wojnami i próbowała wniknąć w nastrój teatrzyku przy burdeliku. Trzecia godzina gratis skorzystała z ulubionego anonsu współczesnej agencji towarzyskiej, ale ani w jednej ani w drugiej płatny seks nie był tematem wiodącym, a raczej dosyć opłakana kondycja ludzka.

 

Muzodramy 3

 

Skupmy się więc na warsztacie muzyczno-aktorskim obu wykonawców. Lena i Wojan dysponują dobrymi, mocnymi głosami o dużej skali, Lena potrafi mówić i śpiewać niemal żeńskim basem, Wojan także, tyle że po męsku, ale oba ich głosy są elastyczne i swobodnie modelowane w zależności od potrzeby. Lena i Wojan pokazali też w swoich występach sporą sprawność ruchowo-taneczną.

 

Muzodramy 4

 

Z tych porównań, które wyglądają jak podobieństwa, wcale nie wynika, że mogło to być jedno przedstawienie. Przeciwnie kabaret Leny zaaranżowany jakby w lokaliku z kilkoma stolikami, z wieloma kostiumami i rekwizytami, wyreżyserowany przez zawodowca nie mógł „podrabiać” jazzującego koncertu wokalisty, który jakby staje się trochę dyrygentem – jak Andre Rieu – tyle, że jazzowego bandu bardzo solidnie grających gitarzysty, skrzypka, kontrabasisty i perkusisty. To był popis wysokiej klasy twórczości scenicznej, dowodzący, że jeden artysta może zawładnąć całkowicie wyobraźnią tych, którzy skłonni są go słuchać i oglądać.

                                                                         Joanna Tumiłowicz