Przegląd nowości

Ciążenie ku macierzyństwu

Opublikowano: środa, 18, wrzesień 2024 16:49

Krzywa nastroju wykonuje skręty jak pyton albo kobra. Najpierw jest kabaretowo, ironicznie i satyrycznie. Dwie panie z brzuszkami licytują się, która ma pierwszeństwo na bankiecie, która otrzymała lepsze prezenty i wie więcej, co ją czeka za kilkanaście tygodni.

 

Łomatko 1

 

To wszystko okraszone jest parodiami reklam dla przyszłych mam, które powinny je uchronić np. przed przypadkowym obsikaniem przez maluszka albo przegapieniem jakiegoś innego zagrożenia. Śmiechu jest co niemiara. Dwie panie tworzące Kolektyw Banachowicz Rybarczyk tworzą brawurowy spektakl ŁOO! MATKO! w reżyserii Barbary Prądzyńskiej, ale nastrój jarmarcznej zabawy powoli zanika, tak jak za kulisy wyjeżdżają elementy scenografii i różne fikuśne rekwizyty – autorstwa Norberta Ogoniaka.

 

Łomatko 2

 

Stroje bankietowe zamieniają się w nie za długie szpitalne koszule, a muzyka zapowiada spektakl grozy. Panie wiją się jak w malignie, podstawiają pod siebie jakieś miski z wodą, jęczą, stękają, jakby chciały urodzić, a nie mogły. Ta scena, której tzw. zwykły widz nie rozumie, trwa i trwa. A potem jest jeszcze gorzej, bo z sufitu spadają dziesiątki mokrych śpioszków i w tym bałaganie, ciągle bez słowa, ale z jakimś niewyraźnym bełkotem oraz przebijającą z offu melodyjką znanej piosenki dziecięcej wykorzystanej przez Mozarta do Wariacji Ah, vous dire' je maman rozwija się obłędna pantomimiczna akcja.


Wreszcie panie się normalniej ubierają, zakładają kwieciste fartuszki, ale dostają od wielkiej Madonny ze świecącą aureolą wiązkę wikliny, aby się mogły samobiczować za domniemane grzechy zaniedbania, zaspania, niedociągnięcia i wygodnictwa. Jednej wyrywa się z ust skarga, że mimo iż „normalnie urodziła" to jednak uczestniczyła w „czarnym proteście" i popiera postulat legalnej aborcji.

 

Łomatko 3

 

Nie dla siebie, ale dla samej zasady wolności kobiecego ciała. I tu następuje kolejna, diametralna zmiana sposobu i wydźwięku narracji – apoteoza macierzyństwa. Kilka kobiet w różnym wieku opowiada absolutnie poważnie i niezwykle szczerze, jak wspaniałą rzeczą jest i było dla nich, stanie się matką, jakim rodzajem niepowtarzalnego i niepodrabialnego uczucia jest miłość do własnego dziecka.

 

Łomatko 4

 

Jak bardzo warto usłyszeć słowo MAMA od chłopca lub dziewczynki. Spektakl pokazuje też jak bardzo zmienia się kobieta i jej ciało po porodzie. Wylicza niepokojące zjawiska, które mogą się jej przytrafić, podkreśla jak mało się robi, aby wspomóc panie. Realizatorzy podkreślają , że spektakl ten wywołuje mocny odzew wśród widzów. Może też odsłania rąbek tajemnicy przed mężczyznami, którzy tak bardzo chcą sterować życiem kobiety i narzucać jej kolejne zakazy. Kolektyw wyznał, że myśli obecnie nad kolejnym spektaklem pt. Łojcze nasz, który może przedstawi stanowisko panów na ten temat.

                                                                                  Joanna Tumiłowicz