Przegląd nowości

Zaolzie, Zaolzie

Opublikowano: poniedziałek, 09, wrzesień 2024 21:00

Przedmiot sporu pomiędzy Polakami i Czechami, dla każdej strony będące „naszym“. Działalność Teatru Mumerus wyróżnia się autorskimi przedstawieniami odwołującymi się do rozbudowanej strony wizualnej, w których słowo jest zaledwie jednym z wielu środków scenicznego wyrazu obok między innymi przestrzennego wykorzystywania muzyki. Ich przeciwieństwem są równie autorskie, ale bardziej ascetyczne pod względem formalnym przedsięwzięcia Wiesława Hołdysa w formule teatru faktu, w których to właśnie na słowu spoczywa główny ciężar komunikacji z odbiorcą.

 

Zaolzie 1

 

Takim był wieczór na Dziedzińcu Muzeum Archeologicznego 3 września poświęcony niefortunnemu wzięciu przez Polskę udziału w rozbiorze Czechosłowacji na jesieni 1938 roku – Zaolzie 1938 czyli o przejęciu przez Polskę części Śląska Cieszyńskiego w latach 1938-1939. Czytanie performatywne połączone z prezentacją wystawy zdjęć i druków (scen. i reż. Wiesław Hołdys).

 

Zaolzie 2

 

Jak bardzo nie byłyby uzasadnione historyczne i etniczne pretensje do Zaolzia (polsko-czeski spór o ten obszar w latach 1918-1920 przywołano w podobny sposób przed dwoma laty, tak że można już mówić o dyptyku), to pora była nie najlepiej wybrana, a ironia historii sprawiła, że za rok odbiło się to rykoszetem na naszym kraju. Tak jak Niemcy dopuścili do zajęcia Zaolzia, by je później anektować wraz z całą Polską, tak Związek Radziecki wspaniałomyślnie przekazał Litwie Wileńszczyznę, by następnie wchłonąć je razem.


Reżyser Wiesław Hołdys wywołuje z niebytu wspomniane wydarzenia, posługując się w tym celu historycznymi dokumentami, oddając głos politycznym aktorom (prezydenci: Edvard Beneš, Ignacy Mościcki, ministrowie spraw zagranicznych: Józef Beck i Kamil Krofta, wojewoda Michał Grażyński), miejscowym świadkom, a także ówczesnym dziennikarzom (Wojciech Wasiutyński) i pisarzom (Józef Wittlin, Stanisław Pagaczewski).

 

Zaolzie 3

 

Nieco przewrotnie wciela się w nich Ewa Breguła, nie ograniczając się do przytaczania ich słów, ale wyposażając w charakterystyczne cechy nie pozbawione pierwiastka humorystycznego. Należy też podkreślić wyrazistą dykcję zapewniającą pełną czytelność wypowiedzi. Janowi Mancewiczowi przypadły na ogół teksty natury publicystycznej, nie pozostawiające większej przestrzeni dla aktorskiej ekspresji poza funkcją czysto referencyjną. Odbiorca natomiast mógł już na własną odpowiedzialność tworzyć paralele pomiędzy przywoływanymi wydarzeniami na Zaolziu czyli Kresach Zachodnich, a tymi na Wschodnich rok później.

 

Zaolzie 4

  

A więc uzasadnieniem aneksji koniecznością ochrony polskiej ludności w pierwszym przypadku, a ukraińskiej i białoruskiej w drugim. To także najścia na sklepy w dotąd Czeskim Cieszynie niczym radzieckich przybyszy rzucenie się na towary we wschodniej Polsce. Przestrzeń, w której odbywała się ta historyczna prezentacja, wypełniły ponadto fotokopie archiwalnych zdjęć z tamtych wydarzeń. Czy kolejnym ogniwem już tryptyku będą przygotowania Michała Roli-Żymierskiego do inwazji na Zaolzie w 1945 roku, a Czechów do odbicia Ziemi Kłodzkiej? A może nawet powstanie tetralogia uwzględniająca współudział wojska polskiego w radzieckiej inwazji Czechosłowacji w sierpniu 1968 roku?

                                                                    Lesław Czapliński