Przegląd nowości

Sukces Ewy Vesin w roli Turandot

Opublikowano: piątek, 06, wrzesień 2024 11:19

Jedna z najtrudniejszych partii sopranowych stała się ostatnio specjalnością naszej śpiewaczki Ewy Vesin. Nawet Maria Callas, choć była primadonną stulecia, w partii chińskiej księżniczki wypadła blado. To co mogliśmy słyszeć na ostatnim Baltic Opera Festival w Sopocie w wykonaniu Liudmyły Monastyrskiej też było co najwyżej poprawne, choć występująca w roli Turandot artystka wykonywała tę partię nawet w nowojorskiej MET.

 

 Turandot,Vesin 1

 

Tym większy podziw budzą kreacje Ewy Vesin, która po występach w brukselskiej La Monnaie przeniosła się ze swoją Turandot na Sycylię. Teatr La Monnaie zdecydował się udostępnić pełne nagranie opery Giacomo Pucciniego w bezpłatnym streamingu, właśnie z naszą sopranistką, choć rola ta na tej scenie była wykonywana również przez młodą Rosjankę Svetlanę Alsenovą.

 

 Turandot,Vesin 2

 

Pomysł na Turandot w stolicy Belgii wynikał po części z tego, iż Giacomo Puccini zmarł w Brukseli w 1924 roku, pozostawiając niedokończoną partyturę swojej ostatniej opery. Sto lat później dyrygent Ouri Bronchti i reżyser Christophe Coppens udowadniają, że dzieło ma do zaoferowania coś więcej niż kultową arię Nessun dorma. Coppens umieszcza akcję Turandot we współczesnym Hongkongu, gdzie nieprzyzwoicie bogata rodzina gubi się w pieniądzach, władzy i przemocy. Mocno zmodyfikowana została też rola tytułowej bohaterki. Księżniczka próbuje wyrwać się z żelaznego uścisku matki, jest zbuntowana i w depresji. Jej nerwy są napięte do ostateczności. Poddaje się wykolejonej, okrutnej fantazji, która doprowadza ją do skrajności. 


W sumie zwycięski Kalaf choć zdobywa księżniczkę, wcale się nią nie interesuje. Jego ambicje sięgają wyżej. Zapewne przejmuje imperium rodzinne. To warstwa fabularna, uwspółcześniona z ideowym przesłaniem, niestety dosyć mętnym. Warstwa wizualna jest nierówna, z jednej strony bogactwo „dworu”, z drugiej strony jednakowe uniformy niższej klasy, z trzeciej odrażające, wstrętne rekwizyty na scenie. Wreszcie coś, co niekiedy staje się dominującą modą – w większości ciemna scena, słabo oświetlona, tylko widać pojedyńcze postacie.

 

Turandot,Vesin 3

 

I na końcu strona muzyczna i gra aktorska. Z nagrania niewiele moża wywnioskować o całości brzmienia orkiestry, chóru. Soliści bardzo dobrzy, jak to w teatrze La Monnaie mają we zwyczaju. Najlepsza jest Ewa Vesin, doskonale też aktorsko stworzyła postać drapieżną, psychopatyczną a w końcu słabą i uzależnioną. Głosowo pokonuje wszelkie mielizny parti wzorowo.

 

Turandot,Vesin 4

 

Na drugim miejscu jest Rosjanka Venera Gimadieva jako Liu, świetnie wyrównany, dobrej jakości głos, choć postać nie ma wielkiego wyrazu. Dobry głos, choć nie pasująca do całości postać Timura – basa Michele Pertusi. Trzej słudzy – urzędnicy Ping, Pang i Pong – poprawni, a najlepsi w scenie ze srebrnymi tacami. Zamiast cesarza jest cesarzowa – renomowana leciwa artystka mezzosopran Ning Liang. Najsłabiej głosowo i aktorsko wypada Kalaf, włoski tenor z dużym stażem Stefano La Colla. Ale, jak zapowiedział reżyser, nie o arię Nessun dorma tu idzie, ale o zgniliznę kapitału prywatnego. W sumie ciekawe przedstawienie, na które warto pójść ze względu na Ewę Vesin. Niestety reżyser i kostiumolog rozmyślnie starali się ją widzom obrzydzić.

                                                                               Joanna Tumiłowicz