I to triumfalnie, bo dźwiękami Eroiki w bohaterskiej tonacji Es-dur, jak przystało na opus 55 „dla uczczenia pamięci wielkiego Człowieka“. I taki kształt nadał jej Maciej Tworek, dyrygując krakowskimi filharmonikami na inauguracyjnym koncercie XLIX Festiwalu „Muzyka w starym Krakowie“. Postawił przede wszystkim na witalność, eksponując szybkie tempa i huczne brzmienie.

Było to możliwe dzięki dobrej dyspozycji orkiestrowych muzyków, również waltornistów, których intonacja pozostawała bez zarzutu w skrajnych ogniwach. W finale kapelmistrz bardziej niż zazwyczaj zaznaczył pełen zapamiętania zwrot all'ungherese, co skłoniło mnie do zastanowienia nad powodem umieszczenia przez kompozytora tego ustępu w tym właśnie utworze i miejscu? W Allegro con brio, w Marcia funebre i w Scherzu dyrygent wprowadzał do pewnego stopnia zróżnicowanie dynamiczne, ale jego większe wyważenie wpłynęłoby tylko na korzyść tego wykonania. W Allegro molto, zamykającym III Symfonię zwracały uwagę zwiewne pasaże flecistki.
Wraz z drugim muzykiem grającym na tym instrumencie zaznaczyli swój udział również w zagranym wcześniej I Koncercie fletowym G-dur KV 313 Wolfganga Amadeusa Mozarta, w którym jako solista wystąpił Łukasz Długosz. Artysta, jak zawsze, budził uznanie nie tylko jakością srebrzystego brzmienia zarówno w ogniwach o bardziej wirtuozowskim zacięciu i ich kadencjach, jak i frazowaniem w kantylenowej części środkowej, a wszystko to z wdziękiem i poszanowaniem dla klasycystycznego decorum, a więc zasady stosowności rządzącej twórczością tamtej epoki.

Program uzupełniła młodzieńcza Serenada op. 2 Mieczysława Karłowicza, a więc gatunek muzyczny popularny nie tylko w dobie klasycyzmu, ale i na przełomie stuleci: XIX i XX, tyle że menuet wyparty został przez walc. W otwierającym Marszu dyrygent wyeksponował w linii basowej jakby ludową intonację, w dalszym jednak przebiegu podkreślając lżejszą naturę tego rodzaju twórczości, z Romansem utrzymanym w sentymentalnym rozmarzeniu. Dwukrotny występ orkiestry oraz udostępnienie sali dla innych zespołów stanowi wkład nie tylko artystyczny, ale i organizacyjny Filharmonii Krakowskiej do właśnie rozpoczętego Festiwalu „Muzyka w starym Krakowie“.
Lesław Czapliński