Przegląd nowości

Upadki, wzloty i śmierć Malcolma X w dźwiękach ułożone przez pana Anthony’ego Davisa

Opublikowano: środa, 07, sierpień 2024 09:15

Syn pastora baptysty Earla Little'a, zwolennika Marcusa Garveya i jego idei reemigracji czarnych do Afryki jako historycznej ojczyzny, na wzór rozwijającego się równolegle syjonizmu, a także wcześniej powstałej Liberii. W czasie pobytu w więzieniu dostaje się pod wpływy Elijaha Muhammada, samozwańczego proroka głoszącego przyjęcie islamu jako religii nieobciążonej brzemieniem kolonializmu, niepomnego, wszelako że to właśnie arabscy handlarze rozpoczęli wyprawy po czarnych niewolników i obrót nimi. Staje się uosobieniem radykalizmu, nie odrzucając przemocy w walce o prawa murzyńskiej społeczności, w przeciwieństwie do pacyfistycznej orientacji baptysty Martina Luthera Kinga, pozostającego przy chrześcijaństwie.

 

 

 Malcolm 1

 

Ostatecznie obydwaj padną ofiarami zamachów. Stanie się bohaterem filmu Spikera Lee oraz opery Anthony Davisa X: Życie i czasy Malcolma X (prapremiera w New York City Opera w 1986 roku). Odznacza się ona wyszukanym, choć eklektycznym pismem muzycznym, łączącym różne style i kierunki jak punktualizm, umiarkowany sonoryzm i repetytywność, z bardziej popularnymi i związanymi ze środowiskiem akcji: gospelem i jazzem. W drugim akcie pojawia się nawet wielka scena zbiorowa o polifonicznej fakturze. W scenie pielgrzymki do Mekki pojawia się natomiast nastrojowe solo wiolonczelowe. Zanim rozpocznie się przedstawienie w nowojorskiej Metropolitan Opera (obejrzane w krakowskim kinie Kijów należącym do sieci Apollo-Film), publiczność wita ogromne X wyświetlane na kurtynie. Na jego początku rozbrzmiewają wyłącznie dźwięki elektroniczne, ustępujące orkiestrze wraz z "rozsypującą się" projekcją na kurtynie, która dopiero wtedy się unosi i odsłania scenę. W głębi niej znajduje się druga, wewnętrzna, oddzielona purpurową kurtyną, po rozsunięciu której ukazuje się oleodrukowy landszaft z rzeką i górami w tle. Interesującym rozwiązaniem ze strony kompozytora jest obsadzenie dwojga śpiewaków w podwójnych rolach. 


Po pierwsze Louise, matki Malcolma, oraz Betty, jego żony, co sugerować może, iż w tej drugiej szukał pierwszej, nieobecnej wskutek choroby psychicznej po stracie męża (przejmujące przyzywanie jej przez chłopięcy sopran Bryce'a Christiana Thompsona jako małego Malcolma). W interpretacji Leah Hawkins mogła budzić podziw techniczna biegłość w monologu Louise z dużymi przeskokami interwałowymi i opadającymi pasażami. O wiele bardziej interesującym jest wszakże połączenie w osobie jednego wykonawcy śpiewających tenorem postaci Streeta, rządzącego dzielnicą gangstera, pod którego oddziaływanie dostaje się młodociany Malcolm, a następnie wspomnianego Elijaha, co świadczyć może o chwiejnej osobowości bohatera podatnej na manipulację, choć z czasem ich drogi się rozejdą.

 

 Malcolm 2

 

Zwłaszcza partia tego drugiego utrzymana jest w wysokiej tessyturze,  której w pełni sprostał Victor Ryan Robertson, również pod względem wokalnym wychodząc zwycięsko z konfrontacji z Malcolmem i wysuwając się  na czoło obsady. Nie oznacza to umniejszenia roli Willego Livermana, obecnego przez większość czasu na scenie i dźwigającego na swym barytonie ciężar przedstawienia. Z ról drugoplanowych na wspomnienie zasłużyli odtwórcy rodzeństwa Malcolma: kontralt Raechann Bryce-Davis oraz bas Noble Michael Sumuel. We wdzięcznej pamięci pozostanie również Tracy Cox w epizodzie z Pracowniczką Socjalną. Za pulpitem dyrygenckiego stanął Kazem Abdullah, by pokierować zespołami nowojorskiej Metropolitan Opera. Ważną rolę w inscenizacji Roberta O'Hary odgrywa czynnik choreograficzny, za który odpowiadał Rickey Trippa. Zwłaszcza pierwszy akt wypełniają nieprzerwanie trwające ekstatyczne, pełne paroksyzmu układy taneczne, wyrażające niepokój czarnej społeczności, nękanej nie tylko  przez rasistowskie bojówki, ale spotykającej się również z obojętności I niechęcią władz. W dalszej części spektaklu są one spokojniejsze i pojawiają się sporadycznie.

                                                                                      Lesław Czapliński