Przegląd nowości

Nie żyje JERZY STUHR (1947-2024)

Opublikowano: wtorek, 16, lipiec 2024 20:11

Aktor i reżyser teatralny, filmowy i operowy, krakauer. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego i Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego, której później był rektorem. Debiutował w Starym Teatrze w Krakowie w Lękach porannych Stanisława Grochowiaka w reżyserii Wandy Laskowskiej.

 

Jerzy Stuhr,exlibris

 

Następnie zagrał Belzebuba w Dziadach Konrada Swinarskiego, staczając z Konradem-Jerzym Trelą psychomachię, spleciony z nim ramionami, oraz Wysockiego w Nocy listopadowej, a także zastąpił Wojciecha Pszoniaka, który przeniósł się do Warszawy, jako Wierchowienski w pamiętnych Biesach, w inscenizacjach Andrzeja Wajdy. Na scenie tej wystąpił ponadto w innych spektaklach tego reżysera jako AA w Emigrantach Sławomira Mrożka, Porfiry Pietrowicz w adaptacji Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego oraz emblematyczny Hamlet Solidarności w inscenizacji na Dziedzińcu Wawelskim, przeniesionej następnie do teatru, częściowo w kostiumach przygotowanych dla Konrada Swinarskiego, który nie ukończył prac z powodu tragicznej śmierci.


W krakowskim Teatrze Ludowym wyreżyserował Iwonę księżniczkę Burgunda Witolda Gombrowicza, grając zarazem Króla Ignacego u boku Małgorzaty Hajewskiej-Krzysztofik jako swej scenicznej małżonki, Mieszczanina szlachcicem Molière'a, występując w roli Pana Jourdaina, a także wystawił błyskotliwe ujęcie Poskromienia złośnicy w nowym wówczas przekładzie Stanisława Barańczaka, co dało początek kolejnym inscenizacjom Szekspirowskim: Makbeta, Ryszarda III i Wesołych kumoszek z Windsoru.

 

Jerzy Stuhr,wystawa a

 

Pamiętam, jak po wyróżnieniu literackim Noblem Czesława Miłosza, u krakowskich dominikanów zorganizowano czytanie jego wierszy i wśrod trojga aktorów ze Starego znalazł się Jerzy Stuhr. Było to niedługo po Wodzireju i jakoś trudno go było wyobrazić sobie jako interpretatora poezji ze względu na zbyt wyrazistą ekspresję aktorską. Ostatecznie okazało się, że to on właśnie jej w pełni sprostał, nie tylko za sprawą wzorowej dykcji, ale i głębokiego wniknięcia w znaczenie tekstu (skądinąd z pierwszego wykształcenia był polonistą).


Z uwagi na zagranie tytułowej roli w przywołanym filmie Feliksa Falka, Jerzy Jarocki obsadził go jako Konferansjera w rozgrywającym się w foyer Starego Teatru kaberetowym epilogu do tekstów Juliana Tuwima w Śnie o Bezgrzesznej Jerzego Jarockiego i Józefa Opalskiego, panoramie polskich dziejów. Pamiętam jak na premierze Zofia Niwińska-Krzemińska ocierała mu chustką z czoła pot. Z powodzeniem występował na scenach włoskich, głównie w przedstawieniach Giovanniego Pampiglionego.

 

Jerzy Stuhr 647-203

 

Związany z kinem moralnego niepokoju, udzielał twarzy zarówno arywistom i cynikom: tytułowy Wodzirej, epizodyczny adwokat w Bez znieczulenia w reżyserii Andrzeja Wajdy, jak i idealistom: tytułowy Amator w filmie Krzysztofa Kieślowskiego, nauczyciel w Szansie w reżyserii Feliksa Falka. Z perspektywy lat za niezbyt udaną przyjdzie uznać autorską przygodę z filmem, mimo wyróżnień na prestiżowych festiwalach. Ze szkoły teatralnej zapamiętałem Jego uwagę, że, dopiero zostawszy aktorem filmowym i zobaczywszy siebie samego na ekranie, zdał sobie sprawę jak zaniedbane bywają w tej profesji plecy.


A z ostatniej konferencji prasowej z okazji inscenizacji Don Pasquale w Operze Krakowskiej dumę, że zostaje reżyserem tego rodzaju artystycznego, a nawet wystąpi i zaśpiewa w epizodzie z Notariuszem. I na premierze, zaintonowawszy dźwięk, złapał się za usta w geście „co ja najlepszego robię?“.

 

Jerzy Stuhr 96-70

 

A przecież miał na swym koncie udane wykonania piosenki aktorskiej, na przykład prezentowanej na opolskim festiwalu Śpiewać każdy może. Ostatnią zagraną rolą był Konstanty Stanisławski, twórca systemu aktorstwa przeżywającego, w wyreżyserowanym przez siebie na scenie warszawskiego Teatru Polonia Geniuszu Tadeusza Słobodzianka, traktującym o relacji artysty z dyktatorem i najwyraźniej wzorowanym na Stalinie Gastona Salvatore, w którym fikcyjny Icyk Sager był sobowtórem Solomona Michoelsa, teścia kompozytora Mojsieja (Mieczysława) Wajnberga.

                                                                          Lesław Czapliński