Przegląd nowości

{Oh, Guido!} - NDI Sopot Classic 2024

Opublikowano: poniedziałek, 15, lipiec 2024 22:30

Nie potrzeba kalendarza. Wystarczy wiedzieć, że jest pierwszy czwartek lipca w Sopocie, w kościele Gwiazdy Morza i pada deszcz, co oznacza, iż nadszedł czas na koncert wykonawstwa historycznego w ramach Sopot Classic Festival, a więc wieczór dla tych najbardziej wyrobionych słuchaczy. I ponownie los dał znać o sobie.

 

Sopot 2024 7

  

W przeddzień, zwiedzając Tczew, natrafiłem na kamienicę udekorowaną alegoriami Czterech Pór Roku, a w ramach omawianego koncertu słuchaliśmy Żartów harmonicznych na temat czterech pór roku (Scherz i armonici sopra quattro stagioni) op. 3 Giovanniego Antonia Guidiego, powstałych pod wpływem popularności analogicznego cyklu Antonia Vivaldiego.

 

Sopot 2024 8

 

Całość zaczyna się od agresywnych, dysonansowych brzmień niczym Chaos z Żywiołów Jeana-Féryego Rebela.  Następnie kompozytor przed uszyma słuchaczy rozwija całą paletę efektów dźwiękonaśladowczych stosownie do przywoływanych przez nie programowych skojarzeń jak śpiew ptaków, granie dud, odgłosy nadciągającej burzy, wiejskiej zabawy czy polowania. W znacznej mierzy służy temu wprowadzenie do instrumentarium fletów i oboju. W Wiośnie kierowana przez Martynę Pastuszkę {oh!} Orkiestra operowała przede wszystkim kontrastami dynamicznymi, a w Lecie głównie zróżnicowaną, ekspresyjną artykulacją, dostarczając licznych odcieni natury barwowej. 


W Jesieni odwołała się do ulubionego przez barokową retorykę imitacyjnego dialogowania instrumentów, tworzącego niekiedy wrażenie echa. W Zimie zaś żywioły znów doszły do głosu na całego, tak że wiatry oraz zamiecie śnieżne znalazły odzwierciedlenie nie tylko w „dzikich“ figuracjach drzewa, ale i w perkusyjnych wręcz hałasach dochodzących z galerii jakby grzechotu rzucanych kamieni, będących wkładem własnej pomysłowości dźwiękowej zespołu.

 

Sopot 2024 9

  

Swoistą tradycją tychże koncertów stała się konieczność zmiany w ostatniej chwili solistów, a co za tym idzie i znacznej modyfikacji programu. Tym razem zamiast wcześniej przewidzianych kantat André Campry w wykonaniu Hannah Morrison pojawiły się arie Dafne z opery Narodziny Jutrzenki (il Nascimento dell'Aurora) Tomasa Albinoniego w interpretacji Narei Son.

 

Sopot 2024 10

 

Mnie szczególnie przypadły do gustu ta kantylenowa Perche un Giglio oraz zakończona wirtuozowską kadencją Questa fronda. Z kolei w tych zawierających ornamenty w formie melizmatów niezbędnym okazało się rozśpiewanie, by z czasem uzyskały one pełną wyrazistość i potoczystość. Niewątpliwie warto będzie śledzić dalszy rozwój tej młodej i obiecującej artystki, a koncert z jej udziałem oraz {oh!} Orkiestry na długo zapadnie we wdzięcznej pamięci.

                                                                     Lesław Czapliński