Przegląd nowości

Artur Jaroń – od opery do operetki w Busku-Zdroju

Opublikowano: wtorek, 02, lipiec 2024 09:37

 

Z Arturem Jaroniem, pianistą, dyrektorem

 XXX Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Krystyny Jamroz

w Busku-Zdroju (29.06-7.07.2024) rozmawia Lidia Zawistowska

 

Artur Jaron 229-26

 

Trzydzieści lat minęło jak z bicza strzelił i oto mamy kolejną edycję festiwalu. Łatwo było zorganizować ten jubileusz?

Potrójne wybory na pewno nie ułatwiły nam życia. Mimo trudnych warunków i nieoczekiwanych politycznych zawirowań, nie dajemy się. Sponsorzy pomagają nam jak tylko mogą, odezwali się nawet dawni festiwalowi współpracownicy. Sponsoring trochę nas ratuje, bo fundacje, które nas wspomagały w ubiegłych latach, na razie nie przyjmują aplikacji. Na szczęście bardzo dobrze układa się nam współpraca z wojewodą świętokrzyskim i Świętokrzyskim Urzędem Marszałkowskim. Wiem też, że zawsze mogę liczyć na posła Czesława Siekierskiego. Cały czas próbujemy ten festiwal zorganizować na miarę oczekiwań publiczności.


W Busku jest też nowy burmistrz.

Z nowym burmistrzem, panem Jerzym Szydłowskim, znamy się od wielu lat. Był buskim radnym, bywał na festiwalowych koncertach i to też dzięki niemu otrzymałem honorowe obywatelstwo Buska-Zdroju. Życzyłbym sobie, żeby zawsze tak ciepło myślał o festiwalu, jak w tym roku. Jego osobiste zaangażowanie spowodowało, że możemy spać spokojnie, jeśli chodzi o losy tegorocznej imprezy. Jest rzutkim człowiekiem, myślę więc, że przyszłoroczna edycja festiwalu będzie dużo spokojniejsza dla organizatorów.

 

Eugen Indjic 817-75

 

Międzynarodowych gwiazd w tym roku nie będzie w Busku zbyt wiele…

Pięć lat temu, kiedy obchodziliśmy dwudziestopięciolecie, przyjęliśmy założenie, że trzeba je świętować z artystami, którzy gościli u nas wielokrotnie. Tym razem też tak się dzieje. Na festiwalowych scenach wystąpią artyści, którzy przez trzydzieści lat tworzyli image naszego festiwalu, tacy jak, na przykład: Wiesław Ochman, Małgorzata Walewska czy Grażyna Brodzińska. Mamy też gości z Litwy czy Ukrainy, ale liczy się przede wszystkim poziom artystyczny.

 

Mnie zabraknie, między innymi, amerykańskiego pianisty Eugena Indjica, który od lat kojarzył się przyjaciołom festiwalu nie tylko ze znakomitymi koncertami ale także z miłymi spotkaniami towarzyskimi po koncertach. 

Mieliśmy szczęście, że sześć lat temu odsłonił swoje słoneczko w Buskiej Alei Gwiazd. Niestety, w tym roku zabrała go nam nieuleczalna choroba. Był nie tylko znakomitym artystą, ale też uroczym człowiekiem, którego będziemy ciepło wspominać. Tak jak Krzysztofa Pendereckiego, który bywał u nas wielokrotnie, a ostatni raz dyrygował koncertem i spotkał się w festiwalowej kawiarence z publicznością, rok przed śmiercią. 

 

Zostawmy smutne tematy i zaprośmy miłośników muzyki na festiwalowe koncerty.

Festiwal zainauguruje opera Giacomo Pucciniego Cyganeria, tym razem w wykonaniu naszej muzycznej młodzieży. Spektakl powstał w Akademii Muzycznej w Katowicach, pod okiem znanego reżysera operowego, Michała Znanieckiego. Śpiewakom towarzyszyć będzie ukraińska orkiestra symfoniczna Nadiia, na co dzień rezydująca w regionie śląskim, pod batutą znakomitego dyrygenta Jurka Dybała.


To przedstawienie będzie takie troszkę symboliczne, bo trzydzieści lat temu, na pierwszym festiwalu wystąpiła młodziutka Magdalena Idzik, wtedy jeszcze uczennica szkoły muzycznej, dziś utytułowana artystka scen operowych i koncertowych. Mam nadzieję, że soliści, pracujący pod okiem Ewy Biegas (wielokrotnie gościliśmy ją w Busku-Zdroju jako solistkę), którzy wystąpią w Buskim Samorządowym Centrum Kultury, już niedługo będą stanowić czołówkę nie tylko polskich teatrów operowych. 

 

Krzysztof Jakowicz 29-459

 

Z Buska-Zdroju wywodzi się wielu artystów występujących aktualnie w kraju i za granicą. Przyjadą na festiwal?

Specjalnie dla nich jest Buska Gala Wokalna, w której, pod wodzą nestorki polskiej wokalistyki, Romy Owsińskiej, zaprezentują się jej wychowankowie: Klaudia Duda, Joanna Nawrot czy Jakub Oczkowski. W tym koncercie pojawią się też zaproszeni goście: Piotr Maciejowski i Witold Matulka, a nad całością artystycznie będzie czuwać Paweł Korepta, który poprowadzi Buską Orkiestrę Zdrojową. Będzie to taki familijny wieczór, złożony z przebojów operetki i musicalu, czyli tego, co publiczność lubi najbardziej.


Będą niespodzianki?

Oczywiście. Niespodzianką dla miłośników muzyki klasycznej będzie z pewnością występ wybitnego skrzypka Krzysztofa Jakowicza w programie niemalże rozrywkowym, zatytułowanym Tango moja miłość. Jest to jego autorski program, z zespołem Tango Attack pod wodzą Hadriana Tabęckiego, znakomitego pianisty, aranżera, kompozytora, który – nota bene – jest zięciem Krzysztofa Jakowicza. Tu warto dodać, że synowie Hadriana (a więc wnukowie Krzysztofa) są utalentowanymi muzykami. Jeden z nich, pianista, mieszka i koncertuje w Londynie, a drugi, klarnecista, wygrał Eurowizję Junior.  W programie buskiego koncertu znajdą się najpiękniejsze tanga muzyki polskiej.

 

Artur Jaron 37-79

 

Niespodzianką będzie też spektakl W Polskę idziemy, czyli rzecz o Wiesławie Gołasie, przygotowany przez Kieleckie Centrum Kultury, z projekcjami i muzyką na żywo, w reżyserii Agaty Klimczak-Kołakowskiej. Mnie się ten spektakl podoba, mam nadzieję, że przypadnie do gustu buskiej publiczności. Będziemy też mieli na festiwalu światowe prawykonania dwóch utworów napisanych specjalnie dla nas, na klarnet, altówkę i fortepian. Na klarnecie zagra Mariusz Barszcz, na altówce Maciej Jaroń, ja na fortepianie, więc będzie to niemalże rodzinny koncert. A zagramy kompozycje Wojciecha Stępnia, profesora Akademii Muzycznej w Katowicach i buskiego twórcy, na co dzień dyrektora buskiej szkoły muzycznej, Pawła Korepty. Wieczór uzupełnią wokaliści: Roma Owsińska i Adrian Janus, laureat wielu konkursów (w tym roku zdobył I nagrodę w konkursie im. Bogdana Paprockiego w Bydgoszczy). Na fortepianie towarzyszyć im będzie Klara Janus. 

 

Koncerty festiwalowe, już tradycyjnie, odbywają się nie tylko w Busku-Zdroju. Festiwal rozjeżdża się po województwie świętokrzyskim.

Już pierwszego dnia, w sobotę, 29 czerwca, w synagodze w Szydłowie, odbędzie się koncert polskiej muzyki filmowej z udziałem artystów związanych z regionem świętokrzyskim. W niedzielę, w kościele p.w. Urszuli Ledóchowskiej w Złotej – koncert muzyki sakralnej, w którym wystąpi m.in. pochodząca z tych okolic Joanna Nawrot. Tego samego dnia, w pięknym Pałacu Kołłątajów, w Wiśniowej koło Staszowa – program operetkowo-musicalowy, a w kolegiacie, w Skalbmierzu, w koncercie Ave Maria, obok Wiesława Ochmana i Magdaleny Idzik, wystąpi Emilia Bałaga, niezwykły talent, który udało nam się w Kielcach wychować, obecnie studentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w klasie Magdy Idzik. W tym koncercie artystom towarzyszyć będzie na organach Robert Grudzień, od lat związany z naszym festiwalem.


W Ożarowie, w programie Od baroku do gospel wystąpi Zespół Muzyki Dawnej, z dwójką znakomitych trębaczy barokowych: Tomasza Ślusarczyka i Michała Tyrańskiego, znakomitej klawesynistki Lilianny Stawarz, Anny Lubowicz (sopran) oraz Chóru Gaude Vitae ze Stalowej Woli. Ten ostatni program w całości zostanie powtórzony w Busku-Zdroju, w kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny i z udziałem chóru Fermata. Tu trzeba dodać, że wiele festiwalowych koncertów rozbrzmiewać będzie w obiektach sakralnych. Interesująco zapowiada się też koncert piosenek żydowskich  w Świętokrzyskim Sztetlu, w Chmielniku. Będzie to Pieśń o Złotej Krainie z udziałem Katarzyny Jamróz i Andrzej Roga, z zespołem instrumentalnym pod wodzą Konrada Mastyło, krakowskiego pianisty związanego z Piwnicą pod Baranami i Teatrem STU.

 

Tomasz Strahl 848-742

 

Myślę, że publiczności ten koncert się spodoba, tym bardziej, że w programie znajdą się m.in. piosenki Leopolda Kozłowskiego, związanego z buskim festiwalem i Chmielnikiem, do tekstów m.in. Jacka Cygana, uhonorowanego w ubiegłym roku Słoneczkiem w Buskiej Alei Gwiazd. W Starej Synagodze w Pińczowie wystąpi bardzo ciekawe, mistyczne wręcz duo: Petras Vyšniauskas – saksofon i Aleksandra Žvirblytė – fortepian. Oboje są profesorami Akademii Muzycznej w Wilnie. W ich wykonaniu, w programie Ekspresem po Europie, znajdą się improwizacje na tematy związane z muzyką krajów Unii Europejskiej. 

 

Co tym razem usłyszymy w kościele p.w. Świętego Brata Alberta w Busku-Zdroju, w którym zwykle prezentowane są wielkie dzieła muzyczne?

Wydarzeniem będzie z pewnością Messa di gloria Giacomo Pucciniego. Pojawi się ponad stu wykonawców: orkiestra Filharmonii Świętokrzyskiej i Chór Filharmonii Śląskiej pod batutą Jacka Rogali, oraz dwóch znakomitych śpiewaków: Adam Zdunikowski i Adam Szerszeń. Tego wieczoru zabrzmi także utwór napisany dla dwóch artystów: Łukasza Długosza, najwybitniejszego polskiego flecisty i Romana Peruckiego, najwybitniejszego polskiego organisty, którzy z towarzyszeniem orkiestry wykonają Koncert na flet i organy, skomponowany przez Zbigniewa Kruczka, gdańskiego kompozytora, przebywającego obecnie w USA. Bardzo ciekawie zapowiada się koncert 4 lipca, w dniu amerykańskiego Dnia Niepodległości. Niekwestionowaną królową wieczoru będzie Agata Szymczewska, zwyciężczyni XIII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, w 2006 roku. Ma ona na swoim koncie „Paszport Polityki”, cztery Fryderyki oraz nagrodę London Music Masters. Zagra najbardziej lubiany przez publiczność II Koncert skrzypcowy d-moll op. 22 H. Wieniawskiego.


W programie znajdzie się także Błękitna rapsodia George’a Gershwina i Fantazja Claude’a Debussy’ego w moim wykonaniu. Towarzyszącą nam Orkiestrę Filharmonii Podkarpackiej poprowadzi Mirosław Jacek Błaszczyk.  Bardzo cieszę się z wizyty w Busku-Zdroju dwóch wybitnych muzyków, którzy w historii festiwalu zapisali się złotymi zgłoskami. To Janusz Olejniczak – pianista i Tomasz Strahl – wiolonczelista. Melomani z pewnością będą zachwyceni słuchając w ich wykonaniu koncertu pod hasłem Najpiękniejsza jest muzyka polska w sali koncertowej Sanatorium Marconi, w której występowali najwybitniejsi artyści od Teresy Żylis-Gary po Gwendolyn Bradley, Dmitrija Baszkirowa czy Mischę Maiskiego. 

 

Wiesław Ochman 914-932

 

W programie festiwalu znajdują się też koncerty adresowane do miłośników nieco lżejszej muzyki. Kto wystąpi tym razem?

Maksym Rzemiński, znakomity pianista młodego pokolenia, wystąpi w Buskim Samorządowym Centrum Kultury, z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego, z przebojami muzyki filmowej. W Solcu-Zdroju już tradycyjnie odbędzie się gala operetkowo-musicalowa z udziałem Renaty Drozd i Małgorzaty Długosz oraz – moim zdaniem – najlepszego odtwórcy ról musicalowych, Marcina Jajkiewicza. Dla wielbicieli talentu Stanisława Sojki przeznaczony jest jego koncert z towarzyszeniem Grott Orkiestry. Festiwal zwieńczy dwuczęściowa gala operowo-operetkowa. W operowej zobaczymy i usłyszymy: Joannę Woś, Małgorzatę Walewską i Pawła Skałubę. A w części lżejszej, do wymienionych artystów dołączą: Grażyna Brodzińska i Jakub Milewski. Od pulpitu dyrygenckiego orkiestrę filharmoników z Kalisza poprowadzi znany i lubiany, nie tylko w naszym kraju, Ruben Silva. Na festiwalu nie zabraknie też spotkań z artystami. Do festiwalowych kawiarenek na tarasie pensjonatu Sanato zapraszają: Wiesław Ochman, Krzysztof Jakowicz, Alicja Węgorzewska, Małgorzata Walewska, Joanna Woś i Paweł Skałuba. 

 

Kto zostanie uhonorowany Słoneczkiem w Buskiej Alei Gwiazd?

Jerzy Cygan. Był dyrektorem Buskiego Domu Kultury (dziś Buskiego Samorządowego Centrum Kultury), kiedy rodził się nasz festiwal. Współpracowaliśmy przy jego organizacji przez wiele lat. A kiedy nie pomagał organizacyjnie, zawsze mogliśmy liczyć na występ Kwintetu Jerzego Cygana, który ma w repertuarze perełki muzyki filmowej, rozrywkowej i standardy muzyki jazzowej oraz koncerty w całości poświęcone muzyce Henryka Kuźniaka, męża Krystyny, córki patronki naszego festiwalu.    

                                                     Dziękuję za rozmowę 
– Lidia Zawistowska