Przegląd nowości

Makbeta taniec śmierci

Opublikowano: czwartek, 09, maj 2024 21:32

Z okazji Międzynarodowego Dnia Tańca dzień później w Katowicach Opera Śląska przedstawiła swoje najnowsze widowisko baletowe – Makbeta do muzyki Giuseppe Verdiego.

 

Makbet,Bytom 1 

 

Zaczyna się mocno. Od muzycznej wizji Sądu Ostatecznego z Requiem, towarzyszącej dźwiękowo bitwie, którym zwycięzcami okazują się Makbet i Banko. Odznacza się ona interesującym układem choreograficznym, w której nie tylko obaj protagoniści wykonują efektowne, ale wymagające technicznie figury (entrechats czyli krzyżowanie nóg w powietrzu, tours en l'air, a więc obroty w oderwaniu od posadzki), ale nie ustępuje im pod tym względem również corps de ballet. Opera Śląska bowiem dysponuje przodującym dziś w kraju zespołem w tej dziedzinie.


Motyw Requiem æternam rozbrzmiewa z kolei podczas następującego później rzadkiego w balecie klasycznym pas de deux czyli duetu mężczyzn z podnoszeniem partnera: Makbeta i Banka, a Tuba mirrum w scenie z wiedźmami, w trakcie której Makbet w podskokach tzw. coup jeté zakreśla okrąg czyli manège, wyrażając w ten sposób narodziny pokusy wsparcia losu i sięgnięcia po władzę.

 

Makbet,Bytom 2

 

Wraz z pojawieniem się Lady Makbet rozlega się muzyka z opery poświęconej tym postaciom, przy czym pas de deux małżonków odbywa się przy dźwiękach jej arii Vieni t'affretta!, w której głos wokalny przetransponowany został na skrzypce w wykonaniu koncertmistrza Filharmonii Krakowskiej Pawła Wajraka. Odpowiednio wahaniom Makbeta przed zabójstwem Duncana towarzyszy jego partia w opracowaniu na wiolonczelę.

 

Makbet,Bytom 3

 

W przeciwieństwie do Felice Varesiego, pierwszego odtwórcy tej roli w operze, którego Verdi wybrał ze względu na częste u niego niedokładności intonacyjne, by w ten sposób podkreślić skazy na charakterze postaci, w wersji instrumentalnej pod smyczkiem Nikol Latochy odznaczała się szlachetnością brzmienia. Zobrazowanym w drugiej części scenom gwałtów rozpętanych wraz z dojściem Makbeta do władzy towarzyszą motywy z arii: Makdufa O figli, o figli miei! i Banka Come dal ciel precipita. Raz jeszcze pojawia się pas de deux dawnych przyjaciół. Finałowej bitwie i pojedynkowi tytułowego bohatera z Malcolmem towarzyszy znów motyw Dies irae, a zamyka koda z Libera me z tegoż Requiem. Na pierwszy plan wysuwają się Brazylijczyk Douglas de Oliveira Ferreira, odtwórca tytułowej roli, oraz włoski tancerz Alberto Pecetto, odznaczający się techniczną wirtuozerią i reprezentujący typ danseur noble (o odpowiedniej urodzie i smukłej sylwetce). 


Niewiele im ustępował Francuz Karl Picuira de Pimodan w częściowo pomyślanej jako charakterystyczna partii Malcolma, ze sfingowanym upadkiem podczas jego entrée czyli pierwszego wejścia. Odpowiedzialne zadanie przypadło Mitsuce Nodzie ucieleśniającej Lady Makbet, choć nie tak efektownie pomyślane jak w przypadku męskich partnerów. Podkład dźwiękowy realizowany jest na żywo przez orkiestrę pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka, który dokonał wyboru materiału muzycznego oraz w przypadku form wokalno-instrumentalnych dokonał ich zredukowania do tej drugiej warstwy.

 

Makbet,Bytom 4 

Mimo baletowej formy, bez wsparcia słów (tylko Feance, syn Banka, wydaje okrzyk na widok ciała zamordowanego Duncana), dzięki znajomości Szekspirowskiego pierwowzoru (za moich czasów był obowiązkową lekturą w liceum) akcja pozostaje w pełni czytelna.W pierwszej części scenerię w znacznej mierze tworzą świetlne projekcje (Natan Berkowicz), a także pojawiają się płonące znicze, podczas gdy w drugiej odwołuje się ona do tradycyjnych dekoracji (w scenie obłędu i śmierci Lady Makbet) i rekwizytów (tron) autorstwa Joanny Jaśko-Sroki.

 

Makbet,Bytom 5

 

Męskich bohaterów odróżniają zaś kilty w różnych barwach. Mimo konwencjonalnego charakteru i spetryfikowanych reguł klasycznego baletu oraz odwołaniu się do znanej fabuły, dzięki pomysłowym układom choreograficznym Moniki Myśliwiec powstało dynamiczne widowisko, które nie razi sztucznością, lecz pozwala z zainteresowaniem śledzić i podziwiać twórczy wkład wnoszony przez poszczególnych tancerzy.

                                                                 Lesław Czapliński