

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościUszy Urbana i... Glempa
Strona 1 z 3
Pewnie figurujące w dowodach osobistych dawnego typu jako znak szczególny, a w przedstawieniu Bartosza Szydłowskiego Urban. Idę po was...(Teatr „Łaźnia Nowa” w Krakowie) będące dziełem charakteryzatora, obok gigantycznej małżowiny jako elementu scenografii poziomo ułożonego na posadzce proscenium. Dzielone wraz z ówczesnym prymasem, o czym wspomina bohater, pisząc swój sławny Alfabet, który otworzy przed nim drugie życie.
Pod względem materialnym na o wiele większą skalę jako potentata prasowego (swojemu byłemu naczelnemu z Polityki finansował ambitny miesięcznik Dziś, w którym kilkakrotnie publikowałem). Przywołuje też Stefana Kisielewskiego z przeciwnej strony politycznej barykady. O tamtym mawiano, że wywalczył sobie w PRL-u status Stańczyka. A do jakiego historycznego czy literackiego prototypu odnieść można figurę samego Urbana? Chyba Marchołta grubego a sprośnego?
Zresztą, niczym jego sceniczny sobowtór Adam Ferency, nie ukrywał tych swoich fizycznych mankamentów, lecz przeciwnie, budował na nich swoją popularność, chociażby negatywną, czerpiąc satysfakcję z kierowanych pod swoim adresem obelg i wyzwisk. Mistrz celnych ripost, nie stroniący od prowokacji. Ale także nazywany w środowisku „prostytutką” ze względu na gotowość kupczenia swoim piórem. Wydawałoby się, że po upadku PRL-u jego czas się definitywnie skończył. Dokonał wtedy straceńczego gestu i wstąpił do Partii, niczym Piszczyk z Zezowatego szczęścia przywdziewający mundur, kiedy wszyscy go zrzucali, by nie dostać się do niemieckiej niewoli. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||