Przegląd nowości

Z kogo się śmiejecie?

Opublikowano: niedziela, 21, kwiecień 2024 20:02

Lubimy oglądać komedie, w których śmieszni są nasi znajomi, sąsiedzi, rodzice, w każdym razie nie my sami. Gorzej jednak, gdy coś się w stosunkach miedzy tymi bohaterami psuje, gdy dochodzi do dramatu. Wtedy zaczynamy współczuć. Spektakl Koronacja Marka Modzelewskiego  w Teatrze Collegium Nobilium otrzymał na początku i na końcu klamrę muzyczną. Zaczyna przedstawienie skoczny przebój piosenkarstwa włoskiego, zapowiadający beztroską optymistyczną opowieść.

 

Koronacja 1

 

Kończy natomiast pełen nostalgii i niemal sakralnego liryzmu Duet Kwiatów z opery Lakmé Leo Delibesa. On towarzyszy ceremonii zbiorowego ubierania w czarny garnitur zmarłego właśnie ojca rodziny. Wszystko co jest między początkiem i końcem zawiera się w licznych dialogach dosyć dużej obsady, nierzadko przemieszanych co do czasu i miejsca akcji, ale nie zawiera muzycznej oprawy. Niestety odpowiedzialny za muzykę Mateusz Dębski zbyt mocno podkręcił potencjometr odtwarzacza i dźwięk stał się przesterowany. Z ważnych spraw warto dodać, że autorem dramatu jest uzdolniony literacko Marek Modzelewski, z zawodu lekarz, który w swoich utworach dosyć często przedstawia osoby tej właśnie profesji.


W Koronacji są medykami ojciec i syn, obaj z typowymi problemami. Ponieważ jednak jest to spektakl dyplomowy studentów 4 roku Akademii Teatralnej, więc wszyscy są w podobnym wieku, a dwoje z nich musi zagrać role mocno podstarzałych rodziców. Robią to profesjonalnie, bez jakiejkolwiek charakteryzacji. Matkę gra Maria Kłusek, ojca – Adam Stasiak. Ale najważniejszą rolę piastuje syn Maciek – Jakub Dmochowski, bo to na niego spadają wszystkie plagi 30-letniego żonkosia, który nie wie czemu się ożenił.

 

Koronacja 2

 

A jeszcze ciekawszą rolę zagarnął jakoby Król, który jest po prostu głosem wewnętrzym i Alter Ego Maćka. Jego wtręty i uczestnictwo we wszystkich Maćkowych akcjach to aktorski majstersztyk w wykonaniu – Aleksandra Łysia. Bezsprzecznie ten zabieg został wprowadzony przez reżyserkę przedstawienia i autorkę adaptacji Izabelę Kunę.  Recenzenci zwrócili uwagę, że fabuła nie wprowadza jakichś szczególnych elementów, wszystko to znamy z życia, z doniesień prasowych, z rozmaitych analiz socjologicznych, by nie powiedzieć z krążących plotek o różnych celebrytach. A jednak spektakl nie nudzi, bo młodzi aktorzy pokierowani przez zdolną reżyserkę dają gwarancję sukcesu scenicznego.

                                                                               Joanna Tumiłowicz