Przegląd nowości

Do Kraśnika na koncert organowy

Opublikowano: czwartek, 28, marzec 2024 21:45

Acte Prealable, która specjalizuje się w odkrywaniu zapomnianych kart muzyki polskiej ma także wyraźną predylekcję do muzyki organowej. W tej dziedzinie również firma doprowadziła do wielu interesujących nagrań. W tym nurcie warto zauważyć wszechstronną prezentację możliwości brzmieniowych nowych starych organów z kościoła pw. Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku. Instrument sprowadzono z Holandii, gdzie służył posłudze religijnej przez ponad pół wieku.

 

CD Krasnik 1

 

To dosyć częsta procedura, że wysłużone instrumenty z krajów Europy Zachodniej zostają przewiezione do Polski i po adaptacji do nowych warunków przestrzennych świątyń i nieraz po  gruntownym remoncie, służą nam w „nowej szacie”. Płyta Sound of the new organ in the church of Mother of Good Sorrowful in Kraśnik, czyli po polsku Brzmienie nowych organów w pw. Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku dowodzi, że wierni z tego miasta otrzymali nie tylko solidne organy do oprawy liturgii, ale ów instrument posiada także przymioty pozwalające rozkoszować się wspaniałym brzmieniem podczas koncertów złożonych z utworów o charakterze świeckim. W ogóle należałoby w tym miejscu podkreślić, że muzyka klasyczna, poważna, czy artystyczna, która przez wieki stanowiła najbardziej wartościowy estetycznie składnik uroczystości religijnych, nadal zasługuje, by wykonywano ją w świątyniach i właśnie taki instrument jak organy, może w pierwszym rzędzie służyć temu celowi. Zadania prezentacji nowego instrumentu podjęło się aż troje artystów: Roman Bis, Stanisław Maryjewski oraz Bartosz Mulier. Wszyscy oni związani są z regionem Lubelszczyzny i tutaj nabywali umiejętności gry na organach.


Propozycja zawarta w nagraniu to zestaw rozmaitych utworów, zarówno sakralnych, jak i świeckich, o rozmaitym charakterze – modlitewnych, lirycznych, bohaterskich, popisowych i wirtozowskich. Są kompozycje w oryginale przeznaczone na organy, ale także transkrypcje utworów czy to orkiestrowych, czy fortepianowych, jak również pieśni, które na tym instrumencie brzmią równie interesująco, jak w swej pierwotnej wersji. Oczywiście nie mogło się obyć bez Jana Sebastiana Bacha. Mamy więc trzy Preludia Chorałowe, ale także opracowanie Romana Bisa słynnej Arii na strunie G z III Suity orkiestrowej. Twórczość Jerzego Fryderyka Haendla reprezentuje aranżacja fragmentu z Muzyki na wodzie dokonana przez Stanisława Maryjewskiego.

 

CD Krasnik 2

 

Do kompozycji oryginalnych zaliczymy m.in. Sonatę organową c-moll Feliksa Mendelssohna, ale za to popularna Kołysanka Roberta Schumanna jest już tylko opracowaniem. Ciekawym przykładem aranżacji, tym razem Stanisława Moniuszki, jest jego Preludium, które oparto na temacie pieśni wielkopostnej Wisi na krzyżu. Śpiewniki kościelne podają, że nie jest znany autor muzyki, ani słów. Czyżby chodziło o samego Moniuszkę? Na krążku nagranym przez firmę Acte Prealable znajdują się też pozycje o wyraźnie popisowym, podniosłym, zapewne okolicznościowym charakterze, jak np. Sonata Finale Vincenzo Petraliego i znana z wielu wirtuozowskich recitali Toccata, stanowiąca część Suity Gotyckiej Léona Boëllmanna. Możemy też posłuchać mało znanego Marsza Uroczystego wybitnego kompozytora, ale też organisty Feliksa Nowowiejskiego.  W tych wszystkich utworach organy z kościoła w Kraśniku pokazują wszechstronną paletę głosów i barw instrumentu, który po rozbudowaniu ma dziś 31 kolekcji piszczałek, do których uruchamiania służą trzy manuały i klawiatura pedałowa. Przysposobienie organów do nowych warunków jest dziełem Zakładu Naprawy Organów Kościelnych S.C. A. Madej, B. Lewandowicz-Madej z Lublina. A tak na marginesie budowa instrumentu, który tworzy dźwięki w sposób naturalny, tj. dmuchając w piszczałki, może być także rodzajem szlachetnego hobby. Na taki egzemplarz możemy natrafić w miejscu dosyć nieoczekiwanym, w obszernym i wysokim foyer Centrum Kreatywności Targowa w Warszawie. Tutaj organowe piszczałki zostały wykonane z plastikowych rurek kanalizacyjnych o różnym przekroju i różnej długości. I wszystko gra.

                                                                 Joanna Tumiłowicz