

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościInstrumentalne requia: Berg i Honegger
Strona 3 z 3
A więc najlepiej odnalazł się tego wieczora w III Symfonii „Liturgicznej” Arthura Honeggera. Żywioł ruchu w spektakularny sposób dochodził już do głosu w jego wcześniejszych miniaturach symfonicznych, tak właśnie określanych gatunkowo (mouvement) i będących dźwiękowymi wyobrażeniami pędu lokomotywy czy gwałtowności przebiegu meczu rugby. Wspomniana symfonia to kolejne instrumentalne requiem, tym razem odnoszące się do dopiero co zakończonej drugiej wojny światowej.
Każda z trzech części, oprócz oznaczenia tempa, zawiera odpowiedni incipit z łacińskiej mszy żałobnej: Dies iræ, De profundis clamavi oraz Dona nobis pacem. Gra orkiestry pod czujną batutą dyrygenta odznaczała się konieczną precyzją rytmiczną i dźwiękową szorstkością.
Ale szczególnie zapadł w pamięci budzący niekłamane wzruszenie tren, następujący po burzliwym Andante con moto, z krótkimi ustępami solowymi fletu (Maria Gromnicka, pikuliny (Aleksander Olszewski), wiolonczeli (Franciszek Pall i skrzypiec (Paweł Wajrak), a zamykający dzieło. Przed laty Liturgiczną wprowadził na krakowską estradę Henryk Czyż, a nawet wraz z jej filharmonikami zawiózł ją do Moskwy. O sukcesie koncertu w znacznej mierze decyduje udane zaprogramowanie jego repertuaru. Z Trzecią Honeggera świetnie komponowałaby się również wojenna Sinfonia da requiem Benjamina Brittena, a sztandar dodekafonii mógłby dumnie ponieść Arnold Schönberg swoim aforystycznym rapsodem Ocalały z Warszawy, również nawiązującym do czasów pogardy. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||