Przedstawienie, a może raczej multimedialna instalacja opolskiego Teatru im. Jana Kochanowskiego I'm nowhere/Znikanie (pomysł i reż. Norbert Rakowski), zaprezentowana w ramach XVI Festiwalu Teatralnego Boska komedia", poświęcona została eutanazji. Jej rozmaitym aspektom, rozpatrywanym z różnych perspektyw: naukowej, prawnej czy etycznej. Składa się z dwóch nieproporcjonalnych pod względem rozmiarów i całkowicie odmiennych stylistycznie części.

Quasi-publicystycznej, odtwarzającej realia konferencji prasowej, oraz onirycznej, z mimicznymi działaniami postaci i narracją w formie głosu dobiegającego zza kulis. Cezurę między nimi wyznacza upomnienie się o stanowisko religijne, odrzucone przez organizatorów debaty.
Pierwsza toczy się w kilku językach ze względu na uczestników różnej narodowości i ogniskuje się wokół decyzji młodej aktorki, która postanawia rozstać się z życiem wskutek nieprzyjaznej kampanii w mediach społecznościowych. Głos w tej sprawie zabierają eksperci z różnych dziedzin i rozpętuje się burza sprzecznych opinii oraz insynuacji, a co za tym idzie powtarza się sytuacja, która doprowadziła bohaterkę do podjęcia desperackiej decyzji. Na tym tle wyróżnił się Jakub Klimaszewski, który za pomocą mimiki i sposobu kształtowania wypowiedzi, kiedy pomiędzy słowa wkradają się pauzy, stworzył interesujący epizod związany z wrażliwym, by nie powiedzieć neurotycznym towarzyszem życia aktorki, wspierającym ją, choć nie do końca rozumiejącym i podzielającym jej postanowienie.
Jego grę i innych aktorów można było jednocześnie śledzić w zbliżeniach, albowiem akcja była multiplikowana poprzez transmisję przekazu z kamery na ekran znajdujący się z tyłu, za postaciami. W drugiej części, jako się rzekło, zadania aktorskie ograniczają się do mniej lub bardziej rozbudowanych działań fizycznych, zwyczajnych lub wyszukanych póz.

A wszystko to rozgrywa się na tle nieprzerwanej oprawy muzycznej (Tao Gutiérrez) oraz projekcji świetlnych na rozstawionych wokół ekranach-parawanach (dek. Maria Jankowska, światła: Bogumił Palewicz, wideo: Wojciech Kapela). Wypełnia ją historia polsko-hiszpańskiej rodziny, której dziadkowie i zarazem rodzice zdecydowali się poddać eutanazji.
Przytoczona zostaje także sytuacja, w której to sąd podejmuje arbitralną decyzję o odłączeniu aparatury podtrzymującej czynności życiowe dziecka. Sekwencji tej nie sposób odmówić niepokojącego, na poły nierzeczywistego klimatu, ale wyraźnie przeciągnięta została w czasie, po prostu opatrując się wraz ze swym trwaniem. Na koniec warto nadmienić, iż temat eutanazji pojawił się już na Boskiej komedii za sprawą Nietoperza Kornéla Mundruczó, przedstawienia TR Warszawa, z brawurową rolą Dawida Ogrodnika. Czas zatem dyskusję zacząć nie tylko w teatrze. Opolski spektakl niczego nie rozstrzyga, dostarcza jedynie materiału do przemyśleń. Każdy więc musi indywidualnie zważyć rzecz we własnym sumieniu.
Lesław Czapliński