Przegląd nowości

Lustrzane odbicie dwóch „Te Deum” w Paryżu

Opublikowano: środa, 22, listopad 2023 14:48

Już od trzydziestu lat w paryskiej Katedrze Saint-Louis des Invalides, będącej częścią kompleksu Muzeum Wojska, jego konserwatorka Christina Dana-Helfrich organizuje w każdym sezonie cykle cieszących się dużym powodzeniem koncertów. Ich programy odznaczają się godną podziwu pomysłowością i rzadko spotykaną oryginalnością. 

 

Louis-Noel Bestion de Camboulas 1

 

Tym razem 16 listopada przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpił Zespół Les Surprises, który poprowadził  jego założyciel i szef artystyczny Louis-Noël Bestion de Camboulas. Cały wieczór wypełniły dwa wymagające niemalże tej samej obsady wykonawczej Te Deum, skomponowane przez Marc-Antoine Charpentiera i Henry’ego Desmaretsa. Utwory pierwszego z tych twórców pojawiają się regularnie w bieżącym repertuarze, a krótka sekwencja otwierająca jego Te Deum stała się nawet znanym powszechnie sygnałem Eurowizji. Podczas rzeczonego koncertu francuski dyrygent poprowadził tę kompozycję w dość ożywionym tempie, z należytą precyzją i szerokim oddechem, dbając o odpowiedni wolumen brzmienia tutti i wyważone proporcje barw.


Imponowała ekspresja monumentalnych odcinków, fanfarowy charakter naturalnej trąbki oraz miękkie wejścia barokowych fagotów, delikatny akompaniament teorby czy uroczyste wejścia kotłów. Nie zawiódł też dwunastoosobowy chór przykuwający uwagę w pełni zjednoczonymi głosami, wyrównaną intonacją i dużą rozpiętością skali dynamicznej. Jego członkami są śpiewający partie solowe wokaliści, z inaugurującym koncert poruszającym Te Deum laudamus Etienne Bazolą na czele. Podobać się też mogły soprany Eugénie Lefebvre, Cécile Achille, Amandine Trenc, a spośród głosów męskich barytony François Jorona, Jean-Christophe’a Lanièce i Thierry’ego Cartiera oraz tenory François-Oliviera Jeana i Clément Debieuvre’a.

 

Louis-Noel Bestion de Camboulas 2

 

Ciekawą inicjatywą było zestawienie owego dzieła Charpentiera z praktycznie nieznanym Te Deum wspomnianego wyżej Desmaretsa, które dopiero w zeszłym roku de Camboulas nagrał po raz pierwszy ze swoim ansamblem Les Surprises, dzięki współpracy z Centrum Muzyki Barokowej w Wersalu, niezwykle zasłużonym w zakresie odkrywania i opracowywania zapomnianych partytur drzemiących w przepastnych zbiorach Biblioteki Narodowej Francji. Warto zresztą przy okazji przypomnieć, że to właśnie na dworze Ludwika XIV (skądinąd inicjatora powstania Les Invalides) jeszcze wciąż słabo dzisiaj kojarzony przez melomanów Desmarets (1661–1741) śpiewał w kapeli królewskiej i zdobywał wykształcenie muzyczne pod opieką Pierre’a Roberta i Henry’ego Dumonta, a następnie słynnego Jean-Baptiste Lully’ego, którego stał się jednym z ulubionych uczniów. To również w Wersalu wystawiono jego pierwszą operę Endymion. Polskiego czytelnika może zainteresować też fakt, że skazany na karę śmierci - za uwiedzenie córki wysokiego urzędnika - Desmarets musiał uciekać z Francji i dopiero po dłuższym pobycie najpierw w Brukseli, a następnie w Hiszpanii powrócił do francuskiej Lotaryngii, gdzie między innymi zajmował się organizacją życia muzycznego na dworze Stanisława Leszczyńskiego. Podczas koncertu w Katedrze Saint-Louis des Invalides Louis-Noël Bestion de Camboulas zaproponował wykonanie Te Deum (zwanego lyońskim, dla odróżnienia od wcześniej powstałego paryskiego) Desmaretsa, poprzedzone jego również nieznanym motetem Usquequo Domine. Pierwsza z tych kompozycji wykazuje nieco odmienny klimat niż kładące nacisk na mocne akcentowanie tekstu Te Deum Charpentiera, przykuwając uwagę zdobionymi liniami melodycznymi i bardziej wirtuozowskim charakterem. Wszakże podczas omawianego koncertu w Paryżu interpretacje dzieł obu twórców, niezależnie od odmiennego ujęcia przez nich tych dziękczynnych hymnów wielbiących Boga, porywały aurą duchowego uniesienia, a zarazem fascynowały zespoleniem tekstu z muzyką i uwypuklaniem istoty niemalże każdego słowa.

                                                                                           Leszek Bernat