

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościHistoria lubiła forte-piany
Strona 2 z 4
Skala odczuć muzycznych nabytych podczas konkursowych przesłuchań jest więc duża i bardzo różnorodna. Można podziwiać nie tylko sprawność, ale i wyczulenie, fantazję i kreatywność sonorystyczną artystów, co sprawia, że każdy poszczególny występ młodego muzyka to dla słuchacza wspaniała uczta. Np. półrecital Aleksandry Bobrowskiej, artystki kształconej za granicą i mającej też ambicje menedżerskiego uczestnictwa w życiu muzycznym dostarczył wielu wrażeń i zaskoczeń. W słynnej Fantazji d-moll Mozarta, którą zapewne musi grać każdy uczeń szkoły muzycznej, ukazała wręcz dziecięce, jeśli nie infantylne w brzmieniu figuracje pianistyczne, a przy okazji zgodnie z modą na „poprawianie Mozarta” dodała parę własnych trylów, co wcale nie przeszkodziło w odbiorze dzieła.
W Polonezie Pożegnanie Ojczyzny Ogińskiego pierwsze takty zabrzmiały jak pozytywka, albo zegarowy kurant ze Strasznego dworu Moniuszki, a potem pianistka dołożyła jeszcze wielki pasaż przez całą klawiaturę od dołu do góry i z powrotem, czym chciała zapewne imitować występ w mieszczańskim salonie na początku XIX wieku – i wszystko to było zgodne z ideą wykonawstwa historycznego, tak samo jak patriotyczny akcent wprowadzenia w jednej z repetycji motywu Mazurka Dąbrowskiego. Wrażenia nie zakłóciła drobna wpadka pamięciowa w Chopinowskiej Barkaroli ani przewaga dudniącej w basach lewej ręki nad słabszą prawą. Obowiązek wyboru dwóch starych instrumentów, a w tym wypadku posługiwanie się aż trzema, nie dotyczył przystawionych do fortepianów taboretów. Co najmniej dwie pianistki wyraźnie preferowały współczesne wygodne i łatwe w opuszczaniu stołki, a zdecydowanie odrzucały stojący przy najstarszym modelu fortepianu stylowy taboret drewniany z giętymi nogami, którego mechanizm podnoszący nieprzyjemnie piszczał. Energia z jaką młode dziewczyny odstawiały na bok archaiczny stołek była równie zachwycająca jak ich produkcje muzyczne. Inny kandydat, pianista z Włoch Simone Pierini, mający w gronie jurorów swoich nauczycieli, popisał się staraniem, aby jego produkcje muzyczne na wybranych trzech modelach fortepianu, wywołały uczucie piękna i estetycznego spełnienia. Choć Preludium i Fugę Bacha zagrał zdecydowanie, dosyć ostro i nowocześnie, to w Polonezie Chopina i Barkaroli starał się zachwycić bogactwem nastrojów i gradacją pozytywnych emocji. W Fantazji Mozarta mniej było chęci dokonywania upiększeń i przeróbek, więcej zaś wyszukanego, miękkiego brzmienia nawet z pogłosem. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||