Przegląd nowości

Śmierć jest niema

Opublikowano: sobota, 30, wrzesień 2023 13:33

Dico, ergo sum. Sytuacja niczym z Becketta. Jak długo wypowiada się potok słów, tak długo podtrzymuje się społeczne funkcje życiowe. Stąd tak dojmujące bywa milczenie wkradające się pomiędzy ludzi. Stan ten nie bez powodu określa się mianem martwej ciszy. Nie ważne więc co się mówi, byle dawać tym sposobem świadectwo swego istnienia.

 

Smierc jest niema 1

 

Tak się zachowują postacie z autorskiego przedstawienia Wiesława Hołdysa Posiew boga wojny w krakowskim, piwnicznym Teatrze Mumerus. Na ich żywot sceniczny składają się wyrwane ze swych integralnych kontekstów wyimki z poezji i prozy autorów tworzących pomiędzy wielkimi wojnami narodów: Józefa Czechowicza (zginie wskutek bombardowania dziewiątego dnia drugiej wojny), Tytusa Czyżewskiego, transseksualnej Marii Komornickiej czyli Piotra Odmieńca Własta, Władysława Sebyły (ofiary mordu na polskich jeńcach w radzieckiej niewoli) i Emila Wyrobka. Niektóre z tych postaci uosabiają społeczne role, z którymi wiąże się autorytet lub jego uzurpacja jak w przypadku wojskowego czy duchownego Posiew boga wojny to widowisko na kwartet aktorów o umiejętnościach instrumentalnych, albowiem dramaturgia, składająca się z oderwanych sytuacji, nie zapewnia im ciągłości bycia w roli, ani nie dostarcza dla działań scenicznych motywacji odwołujących się do doświadczeń psychicznej natury.


Poniekąd do każdej sytuacji dobierać trzeba odmienną strategię, a zadania aktorskie posiadają formalny charakter o silnym ładunku wyrazowym. Początkowo aktorzy wmieszani są w publiczność jako jej reprezentanci i po wstępnym zarysowaniu swych charakterystyk przechodzą na scenę, na której pozostają już do końca spektaklu.

 

Smierc jest niema 3

 

Aktorowie Teatru Mumerus to wirtuozi w swojej dziedzinie, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje dwoje z nich: Ewa Breguła i Jan Mancewicz. Niezwykła jest umiejętność reagowania na partnera, ale nie wypowiadane przezeń kwestie, jak to się dzieje w tradycyjnym teatrze o dramatycznej proweniencji, lecz działania fizyczne, powodowane dźwięki i hałasy. W pierwszym przypadku przybierają one także fizyczny charakter, mimo braku bezpośredniego kontaktu, chociażby wzrokowego, a w drugim przedrzeźniania mimicznego, idealnie skoordynowanego z pierwowzorem, widocznym tylko dla widzów. Jak zawsze, w akustycznym wyznaczaniu przestrzeni czynną rolę odgrywa muzyka - trzecia część I Symfonii Gustava Mahlera, o tyle zużyta i zdegradowana niczym kostiumy i rekwizyty, że w charakterze materiału tematycznego wykorzystuje pospolitą piosenkę dziecięcą „Frère Jacques”. Skądinąd wcześniej ten sam ustęp wykorzystany został do celów ilustracyjnych przez Jána Kadára i Elmara Klosa w czechosłowackim filmie „Pożądanie zwane Anada”.

                                                                       Lesław Czapliński