

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościNarodowe Forum Muzyki na Dni Muzyki Ukraińskiej
Strona 2 z 2
Można powiedzieć, że reżyseria dźwięku kompletnie zawiodła w przypadku sporej części bardzo interesującej muzyki, którą aparatura po prostu zagłuszyła. W składającym się z pięciu części Koncercie na obój i orkiestrę Bohdany Frolak solista był prawie nie słyszalny w pierwszej i piątej części utworu. W części drugiej, powolnej i lirycznej, gdzie nie odzywała się zbyt mono nagłośniona perkusja i blacha, obój swobodnie dialogował ze smyczkami grającymi piano.
Nieźle było też w części trzeciej, gdzie soliście grającemu stylizowany taniec ludowy towarzyszyło pizzicato smyczków, a w części czwartej obój grał klasycznie barokową arię. Na uwagę zasługiwało brzmienie oboju w najniższych rejestrach tego instrumentu, który w wyniku nagłośnienia przypominał...trąbkę. Renomowany, przybyły z USA solista wykonał też po mistrzowsku całkiem atonalną, modernistyczną kadencję. Ważną częścią koncertu było prawykonanie kompozycji Oleny Ilnyckiej zamówionej przez Fundację Pro Musica Viva pt. Do zwycięstwa na sekstet wokalny i orkiestrę. Utwór powstał w 2023 roku i jego przesłanie jest oczywiste, choć rozdzierający serce tekst śpiewany po ukraińsku mówi nie o patosie zwycięstwa, a o ostatecznym pożegnaniu syna z matką. Tutaj zdecydowanie przydało się sztuczne nagłośnienie głosów śpiewaków z Sekstetu Wokalnego ProMODERN, bo ich głosy zarówno traktowane solistycznie, zawodzące, glissandujące, jak też odzywające się wspólnie w manierze chóru cerkiewnego, mogły emanować. Zespół ten miał w tym utworze także dłuższą sekwencję a cappela, gdzie nie musiał się konfrontować z wciąż dominującą w orkiestrze nadmiernie nagłośnioną i rozbudowaną sekcją perkusyjną. Końcowe tutti orkiestry, w tym tremola smyczków, nie miały jednak żadnego znaczenia przy wzmagającym się huku aparatury nagłaśniającej, do której dołączały się jeszcze jakieś elektroniczne sprzężenia. Kompozycja Oleny Ilnyckiej była ze wszech miar interesująca, co mimo niedoskonałości odsłuchu, dało się jednak zauważyć. Miejscami przypominała niektóre utwory Edgara Varèse, gdzie dominowały ciężkie, stojące bloki brzmieniowe, które przedzielane były fragmentami śpiewanymi, a od czasu do czasu odzywały się tu nawet tradycyjne ludowe cymbały. Warto byłoby wysłuchać najnowszego dzieła tej kompozytorki w bardziej sprzyjających akustycznie warunkach. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||