

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDroga na wokalny parnas
Strona 4 z 4
Z kolei Amelia Markowska otrzymała do wykonania spokojną, uduchowioną arię z kantaty Jana Sebastiana Bacha Magnificat. Nie musiała popisywać się mocnym głosem, lecz tylko pięknie prowadzoną frazą na oddechu. Damian Giczewski studiujący na Akademii Muzycznej w Gdańsku pokazał dobre przygotowanie tekstowe i ruchowe w arii Hrabiego z opery Mozarta Wesele Figara. Jego baryton niekiedy ładnie brzmi, ale taki sposób śpiewania wynikający z lepszego oparcia i podparcia przydałoby się rozciągnąć na całe wykonanie. Walca Musetty z opery Cyganeria Pucciniego posłuchaliśmy w dobrej wokalnej produkcji Katarzyny Wietrzny.
To już była kreacja, z którą można się pojawić w teatrze operowym. Rozpoczynająca dopiero studia wokalne Magdalena Wójciak w sposób przekonujący zaśpiewała pełną nostalgii i skargi arię Hrabiny Porgi amor z opery Mozarta Wesele Figara. Podobnie nieźle sobie poradził z arią Donizettiego z opery Don Pasquale Karol Jabiry, choć w koloraturach warto byłoby popracować nad precyzją. Joanna Słowińska zaśpiewała po francusku długą scenę pisania listu z opery Werther Masseneta. To było trudne zadanie, bo trzeba było wypełnić muzykę nie tylko nutami, ale także myślami zdradzającymi uczucia bohaterki opery, i jeszcze precyzyjnie panować nad głosem. Koncert zakończyły dwie dobrze wykonane arie z oper Pucciniego. Arię z Cyganerii Quando m'en vo' zaśpiewała Sylwia Wnuk, zaś przejmującą dramatyzmem arię z opery Madama Butterfly – Un bel di, vedramo wykonała wstrząsająco Aleksandra Łaska. Obie pozycje mogą być atutami śpiewaczek na dowolnym konkursie wokalnym w kraju i za granicą. Warto też wspomnieć o podwójnym występie Piotra Kaliny, tenora, który wygrał ostatni konkurs wokalny im. Antoniuny Campi z Miklaszewiczów w Lublinie, a dziś jest solistą Teatru Wielkiego w Poznaniu. Piotr Kalina uraczył lubelską publiczność aż dwiema ariami – arią Księcia Ella mi fu rapita z opery Rigoletto Verdiego oraz arią Stefana z opery Straszny dwór Stanisława Moniuszki. Nie dosyć, że zaśpiewał bardzo dobrze, to jeszcze był jedynym tenorem w tym towarzystwie, a to stanowi osobny atut i powód do podziwu. Warto dodać, że Koncert Galowy prowadził bardzo kulturalnie i kompetentnie Stefan Münch. Organizatorzy Masterclass zapowiadają na wiosnę przyszłego roku kolejny konkurs w Lublinie, którego patronką jest Antonina Campi, także lublinianka. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||