Rozpoczynamy kolejną, XXIII edycję wielkiego wołowskiego święta muzyki, jakim jest Festiwal Cantus Organi. W ciągu minionych lat na 110 koncertach wołowska publiczność oklaskiwała 184 solistów i zespoły. Niektórych kilkakrotnie. Mieliśmy zawsze muzyków wybitnych, często nawet wielkich. W tym profesorów, rektorów czy dziekanów wyższych uczelni muzycznych. W tym roku natomiast wraz z ks. Stanisławem Małysą, proboszczem od świętego Wawrzyńca i Dariuszem Chmurą, burmistrzem Wołowa, zapraszam na cykl koncertów, w których pierwszy raz wystąpią u nas artyści, dotąd nieznani naszej publiczności.

A przynajmniej nieznani z pobytu u nas. Czeka nas muzyka różnych epok, od renesansu po XX wiek, grana - wiadomo – na organach Caspariniego, ale także i z prezbiterium, byśmy mogli widzieć muzyków nie tylko na ekranie, ale także na wprost nas. W XXIII Festiwalu Cantus Organi obok organowej, dominuje muzyka instrumentalna; wokalna będzie tylko w finale. I ciekawe zespoły kameralne i soliści. Po wielu, wielu latach pojawi się też harfa i klawesyn. Po każdym koncercie można będzie je z bliska zobaczyć i wypytać, jak to się na nich gra. Za to na zakończenie dwóch wybitnych tenorów i program… Ale wszystko to, co nas czeka, mamy napisane na innej stronie. Do pięknego zobaczenia w Wołowie
Jacek Woleński
kierownik artystyczny Festiwalu Cantus Organi