Przegląd nowości

Nigdy dość muzyki Karola Szymanowskiego – Piotr Sałajczyk

Opublikowano: wtorek, 29, sierpień 2023 16:20

W ubiegłym roku minęło czterdzieści pięć lat od chwili powołania do życia ogólnopolskiego Towarzystwa Muzycznego im. Karola Szymanowskiego, które za swoją siedzibę obrało willę „ATMA” (od lat siedemdziesiątych Muzeum Karola Szymanowskiego) w Zakopanem.

 

Zakopane 2

 

Głównym zadaniem zarządu Towarzystwa stała się intensyfikacja działań na rzecz popularności w kraju i za granicą drugiego największego po Chopinie polskiego kompozytora.

 

Zakopane 3

 

Coroczny festiwal „Dni Muzyki Karola Szymanowskiego” w Zakopanem, „Wieczory z Muzyką Karola Szymanowskiego” w Akademii Muzycznej Jego imienia w Katowicach, konkursy wiedzy o Kompozytorze, „Marcowe Wieczory Kameralne”, „Jesienne Spotkania Muzyczne”, liczne koncerty w kraju i za granicą (m. in. w Pradze, Bratysławie, Berlinie, Darmstadcie, Kolonii) z udziałem wybitnych wykonawców polskich i zagranicznych, wreszcie Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski, krajowe i międzynarodowe konkursy wykonawcze zapisały się na stronach kroniki Towarzystwa, co więcej – funkcjonują w świadomości coraz liczniejszych wielbicieli muzyki Karola Szymanowskiego. W dniach 21. do 30. lipca tego roku odbyły się w stolicy Tatr 46. Dni Muzyki Karola Szymanowskiego. W ich ramach odbyło się w Zakopanem dwanaście koncertów oraz spotkanie z kompozytorem Krzysztofem Meyerem.


Autorem interesującego tak ze względu na dobór wykonawców, jak i różnorodność programu Festiwalu był Piotr Sałajczyk. Związany z Akademią Muzyczną w Katowicach znany pianista, od ubiegłego roku pełni funkcję prezesa Towarzystwa. Oto rozmowa Karola Rafała Buli z panem Piotrem tuż po zakończeniu Festiwalu:

 

Zakopane 1

 

Z żalem musiałem tym razem zrezygnować z bezpośredniej obserwacji bliskiego mojemu sercu Festiwalu u podnóży Tatr. Docierały do mnie o nim niemal wyłącznie pozytywne wieści; podobno tylko jeden koncert nie mógł odbyć się w zaplanowanym składzie z powodu choroby solistki, pani Ani Karpowicz. Jak Pan ocenia rezultat swojej koncepcji pod względem artystycznym, a także pod względem odbioru publiczności?


Chciałbym zacząć od tego, że celem moim jest spowodowanie swego rodzaju ewolucji formuły oraz celów festiwalu w Zakopanem. Pragnę aby z roku na rok festiwal rozrastał się i odbywał się w nowych miejscach. Pewnym novum w tym roku była zmiana nazwy – z jednej strony zachowaliśmy numerację, bo ilość czterdziestu sześciu edycji Dni jest wspaniałym świadectwem ciągłości oraz wspaniałej pracy kolejnych zarządów Towarzystwa Muzycznego im. K. Szymanowskiego, z drugiej strony miałem poczucie, że „Dni” były kojarzone często z wydarzeniami bardziej kameralnymi. Postanowiliśmy więc, że w tym roku odbędzie się 46. FESTIWAL Muzyki Karola Szymanowskiego – festiwal, czyli święto muzyki wysokiej pod Tatrami.

 

Zakopane 4

 

Programowanie i organizacja takiego wydarzenia zapewne zawsze jest zderzeniem tego, co się planuje oraz tego, jakie są możliwości. Myślę tutaj stricte o możliwościach i potrzebach finansowych, niezbędnych do zrealizowania określonych idei artystycznych. Muszę w tym miejscu nadmienić, że moje poszukiwania sponsora, który byłby w stanie wesprzeć ambitny projekt festiwalu dla koneserów zakończyły się sukcesem.

 

Zakopane 5

 

Oprócz wspaniałego ale i (na szczęście!) tradycyjnego wsparcia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwa Małopolskiego oraz Stoartu do grona partnerów finansujących festiwal dołączyła firma Zondacrypto, której składam w tym miejscu wielkie podziękowania. To dzięki niej mogliśmy na przykład zaprosić na koncert finałowy Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej wraz z dwoma wspaniałymi solistami (Jakub Kuszlik, Jakub Muras) oraz znakomitym dyrygentem – Pawłem Przytockim.


Drugim niezwykle ważnym partnerem Festiwalu został Boesendorfer oraz sklep muzyczny Pasja, dzięki którym przez cały czas dysponowaliśmy najwyższej klasy fortepianem, wraz z pełną obsługą. Wisienką na torcie jest nasza współpraca z agencją Point One oraz Screen Network, dzięki którym plakaty naszego Festiwalu pojawiły się na warszawskich i krakowskich billboardach. To są unikalne i nowe dla Festiwalu wartości, które sprawiają, że z nadzieją patrzę w przyszłość, zaczynając planować edycję 2024. Chciałbym bardzo, aby od następnego roku było to wydarzenie o randze międzynarodowej, mam już pewne pomysły, których na razie wolałbym nie zdradzać…

 

Zakopane 7

 

Zaprezentowany w festiwalu program mógł zaimponować rozmachem, zważywszy że w jego ramach znalazły się obydwa Koncerty, e-moll i f-moll Fryderyka Chopina. Publiczność miała też sposobność obcowania z polską muzyką współczesną dotąd nie wykonywaną w takich rozmiarach (m.in. Tansman, Palester, G. Bacewicz, Lutosławski, Penderecki, Meyer, Szalonek) w czasie Dni.

 

Autorem idei zderzenia muzyki Szymanowskiego z kompozytorami emigracyjnymi był prof. Arkadiusz Kubica, ustępujący prezes Towarzystwa. Ten pomysł wydawał nam się bardzo atrakcyjny, nie tyle ze względu na powinowactwo z Szymanowskim ale na ciekawą narrację i możliwość zaprezentowania wielu „twarzy” twórców emigracyjnych. Był to też przyczynek do pochylenia się nad losem artystów – emigrantów (na marginesie: właściwie w życiorysie patrona Festiwalu też emigracja jest obecna, choćby ta z ukraińskiej Tymoszówki do odrodzonej II Rzeczypospolitej). Wykorzystałem również pomysł emigracyjny, aby zaprezentować m.in. oba koncerty Chopina, licząc trochę na to, że przyciągnie to szerszą publiczność (tym bardziej ucieszyła mnie znakomita frekwencja na koncercie finałowym). Muzyki Chopina (zapewne najznakomitszego polskiego „emigranta” z XIX wieku) było w tym roku wyjątkowo dużo, z drugiej strony klucz emigracyjny sprawił, że na koncercie inauguracyjnym Orkiestra Muzyki Nowej mogła zaprezentować dzieła Bogdana Krywopusta, kompozytora ukraińskiego, emigranta wojennego.


Łatwo zauważyć, że w kolejnych festiwalach odkrywane są nowe miejsca w Zakopanem, w których rozbrzmiewa muzyka Mistrza.

 

Zakopane 6 

 

Cały czas poszukujemy najlepszych miejsc, w których mogłyby się odbywać koncerty festiwalowe. Zakopane nie doczekało się jeszcze sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia, im głębiej badam ten temat, tym lepiej widzę, że problem sali w tym mieście jest bardzo złożony (usłyszałem już wiele ciekawych i mądrych słów na ten temat w ostatnich kilku latach z ust samych zakopiańczyków). Brak sali wymusza na organizatorach pewną pomysłowość w doborze odpowiedniej przestrzeni dla koncertów. W ostatnich dwóch sezonach współpracujemy z hotelem Belvedere, który dysponuje dobrą salą do dużych wydarzeń – w tym roku zorganizowaliśmy tam oba orkiestrowe koncerty.


Tradycyjnym miejscem muzycznych spotkań jest bardzo przyjazna Towarzystwu Galeria Orskiego, poranki Młodych odbywają się natomiast w ukochanym domu Szymanowskiego – willi Atma. Bardzo ciekawie wypadł koncert w Czerwonym Dworze, miejscu również związanym z Szymanowskim, gościnne progi otwiera również zawsze przed nami Galeria Hasiora – jedno z najbardziej niezwykłych zakopiańskich miejsc.

 

Zakopane 8

 

Myślę, że jest Pan zadowolony z przebiegu 46, Dni Muzyki Karola Szymanowskiego?

 

Gwarantem udanego festiwalu oprócz interesującego programu, dobrej organizacji oraz ciekawych przestrzeni koncertowych są wykonawcy. Myślę, że tegoroczne koncerty były pod tym względem bardzo udane, o czym świadczy niezwykle ciepłe przyjmowanie muzyków przez słuchaczy. Były bisy, były owacje na stojąco.


Jestem również dumny, że mogliśmy gościć przez cały festiwal znakomitego kompozytora – Krzysztofa Meyera, który w tym roku obchodzi 80 rocznicę urodzin. Na czterech koncertach prezentowaliśmy jego twórczość, odbyło się z nim również spotkanie autorskie, który w unikalnych wnętrzach Domu pod Jedlami niezwykle ciekawie opowiadał o swojej drodze artystycznej też częściowo emigracyjnej…).

 

Zakopane 9

 

Oprócz tego tradycją stało się zamawianie przez Towarzystwo nowych kompozycji: w tym roku oprócz prawykonania Kołomyjek B. Kriwopusta (o czym wspomniałem wyżej) odbyło się prawykonanie kwintetu fortepianowego „Pejzaż z Harendy” Bartosza Witkowskiego.

 

Zakopane 10

 

W ramach podsumowania chciałbym dodać, że w wąskim gronie organizatorów, kompozytorów oraz wykonawców, a także przyjaciół Festiwalu daje się wyczuć artystycznego ducha, cieszymy się, że możemy być razem i cieszyć się muzyką, cieszymy się, że po koncertach dyskutuje się o rzeczach ważnych. Mam nadzieję, że podczas naszego festiwalu ożywa przez moment duch epoki, której przedstawicielem był Karol Szymanowski oraz duch i mit wyjątkowego miejsca, jakim jest Zakopane. 

 

Dziękując za wyczerpujące i cenne informacje, życzę Panu powodzenia w realizacji ambitnych planów. To się musi udać!!!

                                                                                 Karol Rafał Bula