Przegląd nowości

Gra splotów cielesnych

Opublikowano: wtorek, 08, sierpień 2023 21:52

W ramach Krakowskiego Festiwalu Tańca 5 sierpnia na scenie Nowohuckiego Centrum Kultury wystąpił belgijski duet Alexander Vantournhout i Axel Guérin z przedstawieniem o intrygującym tytule Wijąca się winorośl (Through the Grapevine), którego autorem jest pierwszy z wymienionych artystów. No właśnie: duet taneczny, mimiczny czy akrobatyczny?. Trudno go jednoznacznie zakwalifikować do określonej kategorii. Kiedyś istniała definicja, że to, co pozostaje zsynchronizowane z rytmem muzyki należy do domeny baletowej, w przeciwnym bowiem razie mamy do czynienia z pantomimą. Ale na początku i przez znaczną swoją część pokaz toczy się w całkowitej ciszy.

 

Wijąca się winorosl 1

 

Muzyka Andrei Belfiego rozlega się tylko dwukrotnie w czasie jego trwania. A zatem obcujemy przede wszystkim ze sztuką ruchu i ekspresji ciała. Od czasu do czasu powstają zalążki pewnych sytuacji fabularnych (wzajemnego naśladowania gestów partnera, niekiedy jednak usiłowania te rozmijają się i trafiają w próżnię, okazywania sobie sympatii, a nawet przyjaźni, wreszcie obracania tego wszystkiego w zabawę), ale bardzo szybko wchłaniane są przez czyste układy akrobatyczne na neutralnym, pozbawionym rekwizytów czarno-białym tle scenicznym. 


Ciała performerów tworzą skomplikowane figury, splątania kończyn wydawałoby się nie do rozsupłania, wzajemnego unoszenia i utrzymywania się w tych pozycjach na przekór siłom grawitacji. Wszystko to niczym wijąca się winorośl – stąd po obejrzeniu spektaklu pozwoliłem sobie na takie właśnie spolszczenie angielskiego tytułu.

 

Wijąca się winorosl 2

 

W chińskich widowiskach cingcü, potocznie zwanych operą pekińską, miarą kunsztu wykonawczego jest brak pocenia się pod pachami jako metafora braku oznak wysiłku. W tym przypadku Axel Guérin w pewnym momencie staje się czerwony na twarzy czy też rozsypują się mu włosy spięte w kucyk. W sumie jednak był to popis niebywałej perfekcji i zręczności fizycznej, uzyskiwanych dzięki idealnej koordynacji ruchu i wzajemnych reakcji na działania partnera. Efekt ten osiągnięto na drodze wielotygodniowych, żmudnych prób, nie pozostawiających miejsca na najmniejszy nawet czynnik improwizacji.

                                                                             Lesław Czapliński