

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPappataci – śmiej się pajacu
Strona 2 z 3
Od wokaliz są jednak soliści, aż trzy oddzielne obsady, bo śpiewanie jest zaiste bardzo trudne i wyczerpujące. Rossini znał się na głosach jak mało kto, ale potrafił też stworzyć dla nich zadania karkołomne, upstrzone licznymi koloraturami, co niestety nie każdemu wychodzi na dobre. Niezbyt szykowną wersję tych wokalnych ozdobników stworzyła dawno temu Cecila Bartoli, bo przypominały one gdakanie kury, ale w niektórych kręgach przyjął się taki wzór. Jego wyznawcą stał się Robert Gierlach, odtwórca roli Mustafy, który jest jakoby dostojnikiem algierskim – bejem, ale nie wiadomo dlaczego rzecz dzieje się w Turcji.
Nikt jednak nie zadaje głupich pytań gdzie Algier, a gdzie Stambuł, bo ma być zabawnie. I jest. Mustafa koloraturowo gdacze, nadyma się, forsuje i przewraca oczami. Kulminacja jego roli następuje w finale opery, gdy obdarzony tytułem Pappataci'ego napycha sobie usta autentycznym makaronem i nadal śpiewa.
Najlepszą muzycznie, ruchowo i reżysersko sceną jest jednak septet w formie wielkiej fugi na koniec pierwszego aktu, gdzie każda z postaci zmienia się w figurkę ze staroświeckiej pozytywki i wykonuje właściwe sobie mechaniczne ruchy. To zapewne pomysł specjalistki od ruchu scenicznego Alisy Makarenko i niestety jest wykorzystany w operze tylko raz. Tytułową Włoszką została mezzosopranistka Aneta Łukaszewicz i ona dzierży w tej obsadzie wokalną palmę pierwszeństwa. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||